+48 576 367 605
Kom.
Ksawerów Nowy 8 26-804, Stromiec

Blog

Stawialiśmy w tym roku na kuchnię meksykańską, ale Platon i stoicy wszystko zmienili (chyba nawet nie wiedzą jaki wpływ na kuchnię ma filozofia). Zaczynamy grecki  "meksyk" w kuchni. Chociaż tak naprawdę meksyk zrobi się tylko, kiedy przypadkiem wyjmuje się włączony blender z garnka z zupą.

 Zupa krem z pieczonej cukinii z miętą. Poezja greckich smaków.

Porcja na 6 -8 osób.

4 duże cukinie, raczej zielone, ponieważ kolor zdecydowanie ma znaczenie

1 duży por

1 korzeń pietruszki

2 średnie ziemniak

2 l wody pęczek świeżej mięty, zwykle nie pieprzowej

pęczek bazylii

i to, co robi klimat, czyli dodatki

oliwa

ser halloumi

czarne oliwki 2 pomidory

1. Cukinia w plastry, por, ziemniak, pietruszka, cebula pokrojone w kawałki (dwie uwagi, ziemniaki obrane a por w całości razem zieloną częścią, bo ta ma najwięcej aromatu), układamy na blasze, skrapiamy oliwą i pieczemy w piekarniku 15 minut w 200 C.

2. Do garnka wlewamy wodę, wkładamy zioła i upieczone warzywa, gotujemy 30 min. Doprawiamy solą i pieprzem, oczywiście dozwolona jest też magiczna przyprawa, czyli maggi

3. Zdejmujemy zupę z ognia i blendujemy, to właśnie ten moment kiedy możemy zrobić nie Grecję, ale Meksyk.

A teraz czas na niezbędne dodatki.

Pomidora oparzamy, obieramy i kroimy w drobną kostkę, tak samo kroimy halloumi. Czarne oliwki w plasterki, wszystko do miseczki, polewamy oliwą i oto mamy coś, co robi klimat. 

Podajemy zupę, stanowczo nakazując, aby na każdym talerzu znalazła się także łyżka dodatków.

Oczywiście w trakcie gotowania, ponieważ "zupa robi się sama", czytamy "Kritona" lub "Parmenidesa".

Jak zwykle życzę smacznego, w prostocie tkwi smak i piękno (i chociaż Platon uważał je za trudne, to w tym wypadku zupa jest łatwa).

 

To kolejna potrawa, po soczystych piersiach Tomka, która została wymyślona przez szefa kuchni na statku.

Do kociołka nalać solidną porcję oleju, tak by smażyć składniki w głębokim oleju.

Czerwona papryka 3 szt. marchewka, cebula, grzyby mun, brokuł lub kalafior (surowy rozdrobnić na małe kawałki), cukinia cięta wzdłuż na płaty, 2 główki młodego czosnku, tak jak lecą w pęczku. Jedną główkę czosnku wrzucić do gorącego oleju, do którego dosypujemy pieprzu cayenne i łyżeczkę kuminu. Ziemniaki gotujemy osobno w skórkach i po wystygnięciu zawijamy w folię aluminiową i umieszczamy w ognisku.

Warzywa pokroić w paski i smażyć osobno w głębokim oleju. Na koniec wrzucamy do oleju pół kilograma mięsa pociętego w paski i oprószonego mąką, w wersji wegetariańskiej zamiast mięsa kotlety sojowe i kostka tofu wędzonego. Gdy mięso się podsmaży, wsypujemy do kociołka wcześniej podsmażone warzywa, liście świeżej mięty i drugą główkę czosnku, kociołek zamykamy i dusimy, aż się udusi :). Przyprawy według uznania, dodaję majeranek, kmin rzymski i tymianek.

 Podajemy z chlebem i ziemniakami. 

Mamy ich w Polsce ponad 120 gatunków (Venezia, Bellinda, Bellarosa, Elfe, Jurata, i inne). W latach 80-tych wydano książkę (tłumaczenie z języka białoruskiego) z zapisem 500 potraw ich udziałem. 200 lat temu powstał przepis na "kawę", która miała być zdrowa, nie rozpalała jak ta "prawdziwa"i była zgodna z polskim klimatem. We Lwowie roku pańskiego 1861 wydano broszurę o syropie kartoflanym i o winie z syropu kartoflanego.

No właśnie o kartoflach tudzież ziemniakach, pyrkach, pyrach itd. będzie dzisiaj.

Do wszystkich znanych już przepisów dorzucamy dzisiaj ziemniaki po indyjsku.

6-8 średnich ziemniaków

6 łyżek oleju

1 łyżka masła

1 mały por

przyprawy do moździerza

3 goździki

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki pieprzu

1 łyżeczka kurkumy

1/2 łyżeczki ziaren anyżu gwiaździstego

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka kminu rzymskiego

1/2 łyżeczki ziaren kolendry 

 i wszystko rozgnieść w moździerzu

 ziemniaki obrać i ugotować

 pora pokroić w talarki (zieloną część także, jest najbardziej aromatyczna)

 pora na patelnie z olejem, lekko podsmażyć, a potem dodać masło 

 dodać przyprawy i smażyć do miękkości 

Ugotowane ziemniaki rozdrobnić trochę widelcem i polać gorącymi porami wraz tłuszcze. Aromat, który się rozchodzi, jest uczta dla nosa, a smak uczta dla naszego podniebienia.

Smacznego :)

logo.png

Aleksandryn

Ksawerów Nowy 8
26-804, Stromiec
aleksandryn8@gmail.com

© Copyright 2021 Aleksandryn.